.

Wypatrzyłem ją przez okno…

Wypatrzyłem ją przez okno…

W podniosłej atmosferze medale za długoletnie pożycie małżeńskie wręczono 24 parom, które w ubiegłym roku obchodziły 50 rocznicę ślubu. Wśród zaproszonych gości było pięć małżeństw, które przeżyły razem 60 lat, czyli obchodziły swą diamentową rocznicę ślubu.

Dla wielu par uroczystość była niezwykle wzruszająca, przywołała najpiękniejsze wspomnienia sprzed pół wieku. Pani Danuta Mętel z mężem Franciszkiem wspominali swoje pierwsze spotkanie. – To było w Łężkowicach, byłam na odpuście. Rozpętała się burza, więc schowałam się pod pobliski dach – mówi pani Danusia. – Wypatrzyłem ją przez okno, zapytałem rodziców, czy możemy ją zaprosić do środka i to było nasze pierwsze spotkanie – dopowiada pan Franciszek. – Tak, wtedy pierwszy raz spotkałam też moich przyszłych teściów i poznałam dom Franka – wspomina mieszkanka Cichawy. – Tydzień później był wieczorek przy akordeonie w Klubie Rolnika w Cichawie. Wtedy nie było co robić, nie oglądało się tyle telewizji, nie było komputerów, to z kolegami chodziliśmy na te wieczorki. Umówiłem się tam z nią i to był początek naszej wspólnej drogi – kończy opowieść pan Mętel.

Kilka par zapytaliśmy o to, co jest ich zdaniem najważniejsze w małżeństwie, jakie rady mogliby dać młodym ludziom, stojącym na początku swojej wspólnej drogi.

Państwo Zofia i Stanisław Zabdyrowie doradzają, aby się nie gniewać na siebie, wybaczać sobie potknięcia. – Nie zdarzyło mi się chyba, abym poszedł spać pogniewany. Co ja mówię, ja nawet godziny nie wytrzymam, aby się do żony nie odzywać! – śmieje się pan Stanisław. Dodam, że Dzień Kobiet powinien być codziennie, one dla nas i naszych rodzin tyle robią, że trzeba to docenić.

Pani Bronisława Śliwa wśród tego, czego nie może braknąć w udanym małżeństwie wymienia: miłość, zaufanie i umiejętność pójścia na kompromis. – Przede wszystkim kompromis, to jest bardzo ważne, trzeba sobie wybaczać błędy, nie można na nowo odgrzebywać tego, co się już wybaczyło. Życie niesie i radości i smutki, trzeba być w tym wszystkim razem. A największą radością jest rodzina, dzieci i wnuki. My doczekaliśmy się pięciorga wnuków, w tym bliźniaków i jednej prawnuczki. Mamy bardzo kochane dzieci i wnuki. Wiemy, że dzieci nas kochają, możemy na nie zawsze liczyć, a oni mogą liczyć dla nas i to jest bardzo ważne.

– Czasem trzeba być głuchym, czyli udawać, że się pewnych rzeczy nie słyszy – śmieje się pani Janina Szponder – lepiej pewne rzeczy przemilczeć, niż wdawać się w kłótnie. Zawsze trzeba patrzeć z punktu widzenia drugiej osoby, zastanowić się co ona czuje, jakie są jej oczekiwania. Ważne jest też poczucie humoru, dobrze czasem jest niektóre rzeczy obrócić w żart. No i wybaczać, nie mieć w sobie zawiści, nie wracać do błędów przeszłości.

Wiele małżeństw ma wspólne hobby, po 50 latach razem wciąż spędzają ze sobą dużo czasu. Jedni opiekują się wnukami, inni uwielbiają wspólne wycieczki, a państwo Helena i Emil Danysowie chwalą sobie uczestnictwo w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

– Wspaniała inicjatywa, tak bardzo się cieszymy, że oboje możemy korzystać z jego dobrodziejstw. Bierzemy udział w wykładach, zajęciach ruchowych, wycieczkach czy zabawach, jak Bal Seniora i Andrzejki. Atmosfera jest wspaniała, doceniamy, że możemy wyjść z domu, spotkać się z innymi ludźmi, wciąż dowiadywać się nowych rzeczy. A do tego robimy to wszystko razem – mówi pani Helena. W Gdowie mieszkają ponad 10 lat. Przeprowadzili się z Krakowa, gdzie – jak się śmieją – mieli swój wkład w budowę Nowej Huty. Są zachwyceni Gdowem, okolicą i ofertą, jaką gmina ma dla swych mieszkańców. Nie żałują przeprowadzki, tylko czasem ubolewają, że w sezonie grzewczym oddycha się tu niekiedy „krakowskim” powietrzem.

Najlepsze życzenia wraz z gratulacjami i słowami uznania złożyli jubilatom: wójt gminy Gdów Zbigniew Wojas, który wręczał medale przyznane przez Prezydenta RP, sekretarz gminy Bożena Malarczyk, przewodniczący Rady Gminy Tadeusz Ciężarek oraz Alicja Żyła z Urzędu Stanu Cywilnego. Po części oficjalnej przyszedł czas na rozmowy, pamiątkowe fotografie i tańce.

Małżeństwa świętujące w 2019 roku Diamentowe Gody:

Olimpia i Zdzisław Chyrcowie
Genowefa i Józef Radwańscy
Helena i Eugeniusz Szostakowie
Anna i Emil Wałęgowie
Teresa i Leopold Ziółkowscy

Małżeństwa świętujące w 2019 roku Złote Gody:

Helena i Emil Danysowie
Janina i Piotr Dubielowie
Maria i Marek Esmundowie
Krystyna i Kazimierz Filipkowie
Janina i Józef Hankusowie
Władysława i Stanisław Korkowie
Franciszka i Kazimierz Kostuchowie
Stanisława i Kazimierz Kubikowie
Danuta i Stanisław Kucharscy
Genowefa i Józef Łaciakowie
Stanisława i Józef Martykowie
Danuta Franciszek Mętlowie
Bolesława i Władysław Natankowie
Józefa i Stanisław Rozwadowscy
Janina i Jan Rudkowie
Katarzyna i Henryk Rudzcy
Teresa i Jan Satałowie
Maria i Stanisław Sobkowscy
Rozalia i Władysław Szczygłowie
Aleksandra i Adam Szostakowie
Janina i Józef Szpondrowie
Bronisława i Zbigniew Śliwowie
Maria i Stanisław Widomscy
Zofia i Stanisław Zabdyrowie

Iwona Warchał