Podolański festiwal wypadł na szóstkę

Festiwal Piosenki i Form Twórczych Osób Niepełnosprawnych odbywa się w Podolanach od 22 lat; z rożnych powodów nie organizowano go w tym czasie trzykrotnie. W ciągu dwóch dziesięcioleci zmieniała się forma artystycznego przeglądu – najpierw był kameralną imprezą integrującą podopiecznych Fundacji Osób Niepełnosprawnych nie tylko z wychowankami innych ośrodków, ale i mieszkańcami okolic. Potem stał się spotkaniem międzynarodowym, w którym uczestniczyli niepełnosprawni artyści m.in. z Ukrainy, Bułgarii, Danii i Węgier. W ostatnich latach stał się natomiast przeglądem dorobku artystycznego placówek z różnych stron Polski.

W tegorocznej, 19 edycji imprezy wzięło udział 160 artystów z 15 ośrodków. Najbliżej nad Rabę – oprócz zespołów z Zagórzan – mieli uczestnicy z Tarnowa, Brzeska, Dębicy czy Odrowąża, ale już reprezentanci Warsztatów Terapii Zajęciowej z miejscowości Ryki pokonać musieli prawie 400 km.

Festiwal trwał 3 dni – w środę goście zwiedzili Kraków, w czwartek odbywały się eliminacje i konkursy sportowe i plastyczne oraz występ gwiazdy wieczoru – Kordiana i wieczorna zabawa taneczna pod gołym niebem, w piątek głównym punktem programu była gala laureatów.

Jury w składzie: Alina Chechelska-Płoskonka – przewodnicząca, Józefa Krzysiak, Maria Kmiecik, Janusz Gajec, Wioleta Chmiela, w kategorii zbiorowej przyznało pierwszą nagrodę dla Wojewódzkiego Domu Kultury z Kielc za inscenizację taneczną „Z plecaka legionisty”. Drugie miejsce zdobyła grupa teatralna „Góralskie nuty” z WTZ Korytniki, a trzecie zespół „Kreska” z WTZ Ryki. W kategorii indywidualnej zwyciężyli: Kinga Trybus i Wojciech Wojciechowski z Gorlic, na drugim miejscu uplasowała się Agata Banasik z Kielc, a trzecie zdobył Kacper Łagodziński, solista częstochowskich „Pszczółek”. Wszyscy laureaci otrzymali Podolańskie Statuetki.

Większość nagrodzonych zespołów wystąpiła podczas gali (niektórzy musieli wyjechać), a na zakończenie programu zaprezentowali się gospodarze – podopieczni WTZ w Podolanach, którzy jak co roku zachwycili publiczność. Tańczono i śpiewano nie tylko na scenie, ale i wokół niej. To już tradycja, że w Podolanach świetnie bawią się wszyscy. Przez trzy dni nikt się też nie nudził, bo zorganizowane były konkursy plastyczne i sportowe, za zwycięstwo w których posypały się nagrody. Można też było przejechać się bryczką, wziąć udział w warsztatach kulinarnych itp. W przygotowaniu i rozdawaniu poczęstunku i przeprowadzeniu imprezy pomagali wolontariusze, m.in. uczniowie SP z Niegowici i harcerze z Marszowic, wśród których jak ryba w wodzie czuł się ich rówieśnik, tymczasowy mieszkaniec ośrodka – Jarosław z Ukrainy.

Artystyczne spotkanie przebiegało w radosnej atmosferze – nawet kapryśna pogoda posłuchała „zaklęć” organizatorów dzięki czemu impreza przygotowywana przez wiele miesięcy przez cały personel podolańskich WTZ kierowany przez Małgorzatę Drzewniak i prezesa fundacji Piotra Cabajewskiego, wypadła na szóstkę. Mogą to poświadczyć wszyscy uczestnicy w wójtem Zbigniewem Wojasem, ks. emerytem Stanisławem Jarguzem i ks. proboszczem Bogusławem Sewerynem oraz komendantem policji Krzysztofem Mistarzem. Jest też dokumentacja, bo krakowska TVP tradycyjnie odwiedziła imprezę.

Wszyscy mają nadzieję, że za rok spotkają się na festiwalu już po raz dwudziesty.

Barbara Rotter-Stankiewicz