.

Od redaktora

Jeszcze do niedawna powtarzałam swoim dzieciom i wnukom, że współczesne pokolenia mają wspaniałe życie w porównaniu np. z tymi, którzy urodzili się przed wiekiem. Okazało się jednak, że „nic straconego” – niedługo minie rok od pojawienia się koronawirusa i już nikt nie czuje się bezpiecznie… Zaraza krąży wszędzie i trzeba robić wszystko, by jej do siebie nie dopuścić. Gdy przeczytacie „chorobowe pamiętniki” mieszkanek gminy – będziecie wiedzieli dlaczego.

Ale zmieńmy temat – w końcu to już prawie święta. A jak Boże Narodzenie – to radość. Z tego, że wciąż w jakiś sposób jesteśmy razem i nawet jeśli nie osobiście, to chociaż wirtualnie możemy sobie złożyć życzenia i podzielić się opłatkiem, że jest piękna choinka, pod nią prezenty, a obok stół z pysznościami, że można wybrać się na Pasterkę albo do swojego kościoła, albo – przez internet – np. do góralskiej świątyni. I że już za moment dni zaczną się robić coraz dłuższe, a słońce będzie przygrzewać coraz mocniej. Widzicie, ile powodów do radości?

W imieniu całej redakcji naszego kwartalnika i oczywiście swoim, życzę wszystkim Czytelnikom, by umieli dostrzegać także pozytywne strony życia i od święta i na co dzień. I by rok 2021 był od mijającego łaskawszy, a może nawet nas trochę rozpieścił.

Barbara Rotter-Stankiewicz