Dyscyplina trudna, ale wspaniała

Gmina Gdów była gospodarzem Międzynarodowego Grand Prix Małopolski w boksie

Były emocje, rywalizacja między linami, serie lewy – prawy i coś nowego – ring na środku Gminnej Hali Sportowej w Gdowie. A wszystko to za sprawą Międzynarodowego Grand Prix Małopolski w boksie. Do udziału w turnieju zgłosiło się 36 zawodników i zawodniczek, rywalizacje odbywały się w różnych kategoriach wiekowych i wagowych. Współzawodnictwo w Gdowie zainaugurowały kobiety, które boksowały się w kategorii „Młodziczki do 57 kg”. Każda walka składała się z trzech rund trwających po 1,5 minuty, pojedynki w ringu prowadzili profesjonalni sędziowie. Całość można było oglądać online na kanale bokser.org.pl, ale chętnych do kibicowania na żywo nie brakowało.

– Każdy sposób jest dobry, aby przyciągnąć młodzież do sportu. Lepiej, że rywalizują na ringu i czują sportowego ducha walki, niż plątają się po osiedlach bez celu lub godzinami przesiadują grając w gry. Boks olimpijski to trudny, ale wspaniały sport – uważa prezes Małopolskiego Związku Bokserskiego – Piotr Snopkowski – organizator zawodów w Gdowie.

– Po każdej wygranej walce jest radość, wielka radość, że udało się pokonać przeciwnika; najważniejsza jest technika i taktyka i to, żeby wyczuć przeciwnika – przyznaje po zwycięskiej walce Szymon Zdeb.

– Treningi robią swoje, trzeba po prostu pracować, a nie siedzieć i nic nie robić – komentuje swoje zwycięstwo w kategorii U-12 do 38 kg Arek Janur.

Każdy uczestnik otrzymał dyplom oraz drobny upominek. Puchary wręczali zwycięzcom: wójt gminy Gdów – Zbigniew Wojas i jego zastępca – Grzegorz Piętak oraz dyrektor gdowskiego Centrum Kultury – Wioleta Chmiela.

Rozgrywki „Grand Prix” mają służyć rozwojowi oraz popularyzacji pięściarstwa w Małopolsce, być może i w Gdowie powstanie sekcja bokserska. Mamy już prężnie działającą sekcję karate, którą prowadzi Akademia Karate Tradycyjnego z Niepołomic. Jest kickboxing prowadzony przez Rafała Szaflarskiego „Bacę” i sekcja taekwondo, która trenuje pod bacznym okiem Mateusza Dylawerskiego. Gościliśmy również znanych bokserów, w 2019 roku podczas Święta Ziemi Gdowskiej swój pokaz dał Mistrz Świata Federacji TWBA w wadze ciężkiej – Mariusz Wach. Czy w Gdowie powstanie nowa sekcja bokserska? Tego zapewne życzyliby sobie organizatorzy Grand Prix Małopolski w boksie, ale wszystko zależy od zainteresowania uprawianiem tej dyscypliny.

Oprócz pojedynków bokserskich na gdowskiej hali można było obejrzeć również wyjątkowo interesującą wystawę prac Krzysztofa Paciorka. Na swoich obrazach autor prezentuje głównie znane twarze bokserskie. Zapytaliśmy artystę, jak rozpoczęła się jego przygoda z malarstwem i czy miała też coś wspólnego z boksem.

– Sztuka interesowała mnie odkąd pamiętam. Od dziecka malowałem, rysowałem, wiedziałem, że malarstwo, które mnie fascynuje jest tym, czym chciałbym się zajmować. Ponad dziesięć lat temu postanowiłem, że zajmę się sztuką zawodowo, połączę moją pasję z pracą. Tworzenie prac o tematyce pięściarskiej to połączenie moich dwóch największych pasji. Boks mnie fascynuje, ale też pozwala rozwijać się jako artyście, ponieważ prace, które tworzę to przede wszystkim postacie ze świata boksu. Łączę dwa światy, które kocham – mówi Krzysztof Paciorek. – Moją główną inspiracją jest film „Rocky” i grający główną rolę Sylvester Stallone, fascynuje mnie także Andrzej Gołota i Muhammad Alii. Te postacie maluję najczęściej, ale na moich obrazach nie brakuje innych osób związanych z boksem. Bokserzy przeplatają się na nich z postaciami z kreskówek – dzisiejsze galerie sztuki pełne są takich obrazów, dlatego podążając za modą, część moich prac wykonana jest w takim „bajkowym” stylu. Jeżdżę po całej Polsce prezentując swoje obrazy podczas różnorodnych wydarzeń bokserskich. Jest to dla mnie nie tylko możliwość pokazania i sprzedania swojej sztuki, ale również możliwość uczestniczenia w galach boksu, co prawdopodobnie nie byłoby możliwe, gdyby nie malarstwo.

Podczas sportowej gali wolontariuszki z Centrum Wolontariatu z Podolan zbierały datki na leczenie i rehabilitację Lidii Kwietniewskiej, która od wielu lat zmaga się z chorobą neurologiczną. Zebrano na ten cel 733,19 zł. Całość została przekazana na konto fundacji opiekującej się mieszkanką Gdowa. W dalszym ciągu można pomóc Lidii dokonując wpłaty na konto Fundacji Licytuję – Pomagam mBank 21 1140 2004 0000 3102 7936 0227, tytułem „Darowizna dla Lidii 230822”

Elżbieta Krawczyk