Z JUSTYNĄ WARCIAK, specjalistą pracy socjalnej, przewodniczącą Zespołu Interdyscyplinarnego do spraw Przeciwdziałania Przemocy Domowej o niebieskich kartach, czerwonym GOPS, pomarańczowej solidarności.
O przemocy w rodzinach, także wobec dzieci, słyszy się z każdym rokiem coraz więcej. Nie brakuje niestety przykładów okrutnego traktowanie najmłodszych, nic więc dziwnego, że psychologowie, pedagodzy, prawnicy, policjanci nie tylko mówią o tym problemie, ale starają się wyczulić na niego całe społeczeństwo.
W skali makro i w skali mikro…

– Niektórzy rodzice wciąż jeszcze nie wyobrażają sobie wychowania dziecka bez krzyku i klapsa. Z czego to wynika?
– Sami wychowywani byli w taki sposób i próbują to powielać. Nie zdają sobie sprawy, że klaps (od roku 2010 prawnie zakazany) jest zachowaniem przemocowym, nie wiedzą, jakie piętno może zostawić. Myślą, że jeśli dzieci mają „wszystko”, czyli tablety, komórki i modne ciuchy, są rodzicami w porządku. Tymczasem nie widzą na przykład, że ich dziecko obraca się w nieodpowiednim towarzystwie, ma złe wzorce… Nie reagują na taką sytuację, a to jest już pewna forma zaniedbania. Czasem dzieci wolą zgłaszać się ze swoimi problemami np. do fundacji niż do rodziców i nawet jeśli jest to fałszywy alarm, i tak sygnalizuje, że w rodzinie coś jest nie tak.
– Jak to naprawić?
– Nie jest to łatwe zadanie, bo wiele mam i ojców trudno jest przekonać, że coś robią źle. A jeśli nie zaakceptują naszego zdania – nie zmienią postępowania wobec dziecka. Niektórym przydałaby się szkoła dla rodziców…
– Czy w gminie Gdów przemoc w rodzinie jest dużym problemem?
– Niestety nie mamy na ten temat pełnej wiedzy, bo wiele dramatów dzieje się wciąż za zamkniętymi drzwiami. Miarodajnym wskaźnikiem jest liczba założonych tzw. Niebieskich Kart. Od czasu wprowadzenia standardu ochrony małoletnich stale ich przybywa. Do końca listopada 2024 roku w gminie Gdów wszczęto 29 procedur „Niebieskiej Karty”. Aż w 13 z nich jako osoby doznające przemocy domowej wskazane są dzieci. I to są tylko dane dotyczące dzieci, wobec których rodzice bezpośrednio wykazują wzorce przemocowe. Dodatkowo, zgodne z nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej, która weszła w życie 22 czerwca ubiegłego roku, małoletni będący świadkiem przemocy uznany jest również za osobę doznającą przemocy domowej. Bardzo dużo osób nie wie, że jako przemoc wobec dziecka kwalifikuje się także jego niealimentowanie.

– No właśnie, wiele z tego, co Pani mówi to informacje, których nie zna przeciętny rodzic…
– Zdajemy sobie z tego sprawę i dlatego w listopadzie Zespół Interdyscyplinarny ds. Przeciwdziałania Przemocy Domowej, którym kierowałam oraz Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdowie przeprowadził kampanię „19 dni przeciw przemocy i krzywdzeniu dzieci i młodzieży” . Jej hasło brzmiało: „A może by tak inaczej?” Przez około trzy tygodnie organizowaliśmy działania, które miały na celu zwiększenie świadomości na temat przemocy, jej skutków, a także dostępnych form pomocy.
– Jakie to były działania?
– Spotkania edukacyjne, warsztaty, wykłady, porady prawnika, a także dystrybucja materiałów informacyjnych. Skierowane były one do dzieci, młodzieży, jak i dorosłych – rodziców, opiekunów, nauczycieli oraz wszystkich osób, które mogą odegrać istotną rolę w przeciwdziałaniu przemocy. I tak np. uczniowie Szkoły Podstawowej w Winiarach i Świetlicy Środowiskowej w Zagórzanach brali udział w przedstawieniach profilaktycznych przygotowanych przez teatr „Maska” z Krakowa. 18 listopada dzieci z tych placówek wypuściły balony z helem. To forma symbolicznego działania, które ma na celu zwrócenie uwagi na problem przemocy wobec dzieci i młodzieży oraz podniesienie świadomości społecznej na temat potrzeby ochrony ich praw i zapewnienia im bezpiecznego środowiska do dorastania. W Świetlicy Środowiskowej w Zagórzanach został przeprowadzony konkurs plastyczny pt. „19 dni przeciwko przemocy i krzywdzeniu dzieci i młodzieży – pozytywne wzorce”. Podopieczni świetlicy i uczniowie z Winiar ubrali się na pomarańczowo – ten kolor symbolizuje solidarność i wspólne dążenie do ochrony praw najmłodszego pokolenia.
– Mieszkańcy gminy zauważyli, że takich symbolicznych kolorów było więcej…
– Tak, 19 listopada dołączyliśmy do ogólnopolskiej Kampanii „Dzieciństwo bez przemocy”, dlatego budynki Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej i Szkoły Podstawowej w Winiarach były oświetlone na czerwono, podobnie jak 2000 innych obiektów w Polsce. Tego typu wizualne akcje często mają charakter emocjonalny, pozwalają na dotarcie do szerokiego grona odbiorców. O tym, że nasz zamiar się powiódł, świadczyły liczne telefony od mieszkańców, dopytujących się, dlaczego GOPS świecił się na czerwono?

– To działania skierowane do ogółu – czy z kampanii skorzystali też specjaliści?
– Jeśli tylko chcieli, mogli pogłębić swoją wiedzę. Nasz GOPS udostępniał linki do bezpłatnych szkoleń i webinarów on-line przygotowanych przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę w ramach kampanii „Dzieciństwo bez przemocy”. 19 listopada w gdowskim Centrum Kultury odbyło się spotkanie seminaryjne dla specjalistów pn. „Budowanie skutecznego lokalnego systemu przeciwdziałania krzywdzeniu dziecka oraz pomocy rodzinie uwikłanej w przemoc”. To ważna inicjatywa, która ma na celu wspieranie profesjonalistów w tworzeniu efektywnych mechanizmów ochrony dzieci oraz udzielania wsparcia rodzinom dotkniętym przemocą.
– Wasza akcja trwała 19 dni, rok ma 365…
– Koniec kampanii nie oznacza, że „odfajkowaliśmy” temat i mamy sprawę z głowy. Problem przemocy wobec dzieci i młodzieży wymaga ciągłej uwagi i działań. Zespół Interdyscyplinarny oraz GOPS pozostają do dyspozycji mieszkańców przez cały rok, oferując pomoc i wsparcie w przypadkach przemocy oraz trudnych sytuacji życiowych.
Rozmawiała: Barbara Rotter-Stankiewicz




