Zawsze czuł się potrzebny

Pożegnanie ks. kan. Stanisława Jarguza

Księdza kanonika Stanisława Jarguza znali chyba wszyscy mieszkańcy Gdowa i okolic, bo z tutejszą parafią pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny związany był prawie przez 40 lat. Zmarł 29 listopada, w swoim mieszkaniu na plebanii. Chociaż na emeryturę przeszedł już wiele lat temu, wciąż był aktywny, mimo podeszłego wieku i nękających go chorób.

Sprawował msze św., spowiadał, katechizował, uczestniczył w gminnych uroczystościach i imprezach, odwiedzał mieszkańców. Chętnie i życzliwie rozmawiał z każdym.

Gdy w czerwcu 2014 roku świętował 50-lecie kapłaństwa, pytaliśmy go, czy te pół wieku to mało czy dużo? Na łamach „Dziennika Polskiego” odpowiedział wówczas zdecydowanie: – Mało! To strasznie krótko, minęło jak błyskawica! Czas przeleciał tak szybko, bo zawsze było co robić i zawsze czułem się potrzebny. I za to codziennie dziękuję Bogu. Na moim prymicyjnym obrazku był cytat: „Uwielbia dusza moja Pana”. Często powtarzam te słowa.

Wymienił też dwa najszczęśliwsze dni przeżyte w gdowskiej parafii. – Pierwszy to dzień uroczystej koronacji cudownego obrazu Matki Bożej w gdowskim sanktuarium. 12 września 1999 roku. A drugi – jubileusz mojego 25-lecia w Gdowie. Otrzymałem wtedy wiele życzeń, kwiatów i pamiątek, ale jeden z podarunków cenię sobie wyjątkowo. To figurka Matki Bożej, trzymającej w objęciach św. Jana Pawła II. Ks. Jarosław Cielecki, który mi ją ofiarował, powiedział wtedy: „Uczyłeś w Gdowie ludzi, jak kochać Maryję i chciałeś ich rzucić w Jej objęcia. Życzę Ci, aby o tym pamiętali”. Starałem się to zadanie wypełniać jak najlepiej i stale, często przed tą figurką modlę się o to, by przynosiło owoce.

Przynosiło, bo jego miłość do Matki Bożej była widoczna dla każdego. Miał opinię „kapłana maryjnego”.

Pochodził z Marcyporęby, tam odprawiał prymicje. Kapłańską drogę zaczynał od parafii w Wilkowicach, potem był Kraków (Kobierzyn i Krowodrza), następnie Lanckorona, a po niej Gdów, gdzie był proboszczem aż do roku 2011. Pozostał tam, by nadal służyć ludziom. Za czasów jego probostwa wybudowano kaplicę filialną w Zagórzanach pod wezwaniem św. Brata Alberta i rozbudowano kościół parafialny w Gdowie. Powstało też wiele innych dzieł, m.in. krzyż na Stryszowej czy ogród różańcowy koło gdowskiego sanktuarium. We wrześniu mijającego roku, w 25 rocznicę ukoronowania obrazu Matki Bożej, świętował 60-lecie swojego kapłaństwa To było trzy miesiące temu…

Mieszkańcy gminy, kapłani, rodzina i przyjaciele żegnali ks. Stanisława Jarguza 3 i 4 grudnia. Modlili się za niego w kościołach w Gdowie i Zagórzanach, z którymi był bardzo związany.

3 grudnia mszy św. żałobnej w Gdowie przewodniczył ks. bp Jan Zając, a następnego dnia mszy św. pogrzebowej bp. Robert Chrząszcz. W kościele i ostatniej drodze Proboszcza uczestniczyli bardzo licznie mieszkańcy gminy, kapłani, poczty sztandarowe, samorządowcy. Ks. Stanisław Jarguz pochowany został na gdowskim cmentarzu.

– W mojej pamięci Ksiądz Kanonik pozostanie jako kapłan, potrafiący godzić swoje obowiązki duszpasterskie i gospodarcze, które wynikały z funkcji proboszcza parafii. Dzięki jego staraniom i determinacji ukoronowany został cudowny obraz Matki Bożej Gdowskiej. Z jego inicjatywy powstała kaplica w Zagórzanach, a nasz kościół parafialny został rozbudowany i wypiękniał, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Wielokrotnie z zainteresowaniem wspierał działania naszego samorządu, aktywnie uczestniczył w wydarzeniach gminnych i lokalnych. Nie sposób nie wspomnieć o jego wsparciu dla najbardziej potrzebujących. Od początku był obecny na spotkaniach świątecznych, jakie organizowaliśmy dla osób starszych i samotnych. Od wielu lat był niezwykle zaangażowany w pracę duszpasterską z osobami niepełnosprawnymi w Warsztatach Terapii Zajęciowej w Podolanach i Środowiskowym Domu Samopomocy w Zagórzanach. Od początku istnienia Festiwalu Osób Niepełnosprawnych wspierał nas i jego uczestników. Czas wszystko zabiera, ale pozostawia nam pamięć o drugim człowieku. Zapamiętamy Cię, Księże Proboszczu, jako człowieka wrażliwego, otwartego na wspólnotę ludzi dobrej woli i realizowane dzieła, a wdzięczność wyrażamy dziś naszą modlitwą – mówił podczas mszy żałobnej wójt gminy Zbigniew Wojas.

W imieniu Rady Parafialnej przy trumnie Zmarłego zabrał głos Franciszek Ciężarek. – Księże Kanoniku Stanisławie. Pełniłeś posługę kapłańską jako proboszcz w Gdowie od dnia 15 sierpnia 1986 r. do 1 lipca 2011 r. – później jako emeryt-rezydent do dnia swojej śmierci. (…) Z zapisków historycznych naszej parafii prowadzonych od ok.1500 roku wynika, że byłeś 25 kolejnym proboszczem i piątym najdłużej pracującym z proboszczów aż do dnia dzisiejszego. (…) Wchodząc do swojego mieszkania po schodach po mszach świętych zawsze się oglądałeś i spoglądałeś na wchodzących i wychodzących z kościoła parafian, uśmiechając się do nich często, pozdrawiając ich oraz rozmawiając z nimi. My, parafianie, stojąc dzisiaj przy Twojej trumnie chcemy Ci z całego serca, księże Stanisławie, podziękować za to wszystko, co zrobiłeś dla nas i dla gdowskiej parafii. Za Twoje dobre serce, za serdeczność, za dobre słowa kierowane do nas, za piękne kazania, za Twój uśmiech…

Najlepszym podziękowaniem dla śp. ks. Stanisława Jarguza będą jednak nie tylko słowa, ale i zgodne z jego intencjami postępowanie.

(BRS)

Udostępnij: