Po szynach do Gdowa

Kolej Podłęże – Gdów to już nie tylko projekt na mapie. Na placach budowy ruszyły prace przy potężnych mostach, wiaduktach i tunelu. W najbliższych latach krajobraz gminy zmieni się nie do poznania, a mieszkańcy mają zyskać szybkie połączenie kolejowe z Krakowem. Podłęże-Gdów to istotny fragment największej inwestycji Polskich Linii Kolejowych SA. w kraju.

Jeszcze niedawno o kolei w Gdowie mówiło się przede wszystkim w czasie spotkań, konsultacji i prezentacji projektów. Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Budowa nowej linii kolejowej Podłęże-Gdów weszła w fazę, w której powstają już najważniejsze obiekty inżynieryjne.

W sierpniu tego roku generalny wykonawca – Budimex – poinformował o osiągnięciu pierwszych czterech kamieni milowych inwestycji. Rozpoczęto roboty przy dwóch ogromnych mostach kolejowych, każdy o długości około 1,4 kilometra. Konstrukcje te mają za zadanie bezkolizyjne przeprowadzenie nowych torów nad autostradą A4 oraz nad dolinami potoków, terenami zalewowymi i lokalnymi drogami w rejonie Podłęża i Zagórza.

Rozpoczęto również prace przy około 600-metrowym wiadukcie kolejowym oraz kolejnym moście o długości około 600 metrów. Obiekty te zlokalizowane są na granicy gmin Niepołomice (sołectwo Zagórze), Biskupice (sołectwa Jawczyce, Sułów) oraz Gdów. Ich zadaniem jest niwelowanie bardzo trudnych różnic wysokości terenu tak, aby pociągi mogły jechać płynnie bez ostrych podjazdów, mijając bezkolizyjnie drogi lokalne i rzeki.

Jednocześnie rozpoczęły się prace przy jednym z najbardziej spektakularnych elementów trasy – tunelu kolejowym T11 o długości blisko 900 metrów, który znajdzie się w miejscowości Suchoraba, na styku granic gmin: Niepołomice, Biskupice i Gdów. Tunel pozwoli pociągom przebić się pod jednym z najwyższych wzniesień w tej okolicy, bezpośrednio przed zjazdem torów w stronę doliny Raby i planowanej nowej stacji pasażerskiej w samym Gdowie.

– „Podłęże-Piekiełko” to przede wszystkim inwestycja kolejowa, ale wraz z modernizacją torów dbamy również o rozbudowę infrastruktury drogowej. Kilometry nowych chodników i jezdni zapewnią rozwój miejscowości objętych tym projektem – mówi Mateusz Wanat, dyrektor Regionu Południowego Centrum Realizacji Inwestycji Polskich Linii Kolejowych SA.

Cała ta skomplikowana inżynieryjnie trasa została zaprojektowana w taki sposób, aby pociągi mogły mknąć z Krakowa w stronę Tatr i Nowego Sącza z prędkością nawet do 160 km/h.

Początek wielkiej budowy

Kontrakt obejmuje budowę około 19 kilometrów, dwutorowej linii kolejowej nr 622 Podłęże–Gdów oraz jednotorowej łącznicy nr 627 Podłęże–Podłęże Balachówka. Wartość kontraktu przekracza 2,57 mld zł netto. Prace prowadzi konsorcjum Budimex, Budimex Kolejnictwo i Ferrovial Construction.

Skala inwestycji jest ogromna nie tylko ze względu na długość torów. Na trasie powstaną łącznie 42 obiekty inżynieryjne. Najdłuższe z nich będą miały ponad 1300 metrów. Zaplanowano również 33 skrzyżowania bezkolizyjne, które mają poprawić bezpieczeństwo i ograniczyć wpływ nowej linii na lokalny ruch drogowy.

Dla mieszkańców oznacza to, że w kolejnych miesiącach i latach coraz wyraźniej widoczne będą zmiany w terenie. Pojawią się nasypy, wykopy, wiadukty, mosty, konstrukcje peronów oraz infrastruktura związana z przyszłą linią.

W kolejowej sieci

Najważniejszym elementem inwestycji z punktu widzenia mieszkańców będzie oczywiście stacja kolejowa w Gdowie. Pociąg pojawi się również w Wiatowicach. W dokumentacji inwestycji przewidziano także kolejne punkty obsługi pasażerów na trasie, w tym Zagórzany-Zręczyce. To oznacza zmianę, której znaczenie trudno przecenić. Gdów, który nigdy nie miał bezpośredniego połączenia kolejowego z Krakowem, zostanie włączony do nowoczesnej sieci.

Według założeń inwestycji podróż z Gdowa do Krakowa ma zajmować około 25–30 minut. To właśnie ten czas przejazdu może w przyszłości zdecydować o tym, czy dla wielu mieszkańców codzienny dojazd do pracy lub szkoły samochodem nadal będzie najbardziej atrakcyjnym rozwiązaniem.

Dla mieszkańców najważniejsze będzie teraz to, co wydarzy się w terenie. Budowa nie zakończy się na pierwszych mostach i tunelu. Kolejne etapy obejmą wykonanie pozostałych obiektów inżynieryjnych, nasypów i wykopów, torowiska, stacji i przystanków, systemów sterowania ruchem oraz całej infrastruktury niezbędnej do uruchomienia ruchu kolejowego.

Wraz z postępem robót należy spodziewać się również zmian w organizacji lokalnego ruchu. Część dróg będzie przebudowywana, powstaną nowe przejazdy i skrzyżowania bezkolizyjne, a w miejscach prowadzenia robót pojawią się utrudnienia związane z transportem materiałów i pracą ciężkiego sprzętu.

To cena za inwestycję, która w przyszłości ma całkowicie zmienić sposób podróżowania z Gdowa w kierunku Krakowa.

Kiedy zakończy się inwestycja?

W komunikacie wykonawcy jako planowany termin zakończenia budowy wskazywany jest 2029 rok. Polskie Linie Kolejowe SA. informują natomiast, że pierwsze pociągi z Krakowa do Gdowa mają pojechać w 2030 roku.

Te dwie daty nie muszą się wzajemnie wykluczać. Zakończenie zasadniczych robót budowlanych nie oznacza automatycznie, że następnego dnia na trasę wyjadą pociągi. Po wykonaniu infrastruktury konieczne będą między innymi testy, odbiory oraz uruchomienie systemów kolejowych.

Dlatego dla mieszkańców najbezpieczniej przyjąć, że przełom dekady będzie momentem, kiedy kolej w Gdowie powinna stać się rzeczywistością, choć dokładny termin rozpoczęcia regularnych przewozów będzie zależał od przebiegu dalszych prac.

Ciąg dalszy nastąpi…

Nowa linia nie powstaje wyłącznie po to, by połączyć Gdów z Krakowem. Odcinek Podłęże–Gdów jest częścią znacznie większego przedsięwzięcia – projektu „Podłęże–Piekiełko”.

Docelowo nowa infrastruktura ma prowadzić dalej w kierunku Szczyrzyca, Tymbarku i Mszany Dolnej, a istniejąca linia Chabówka–Nowy Sącz jest modernizowana i elektryfikowana. Całość ma stworzyć nowy, szybki korytarz kolejowy przez południe Małopolski.

W praktyce oznacza to, że Gdów może w przyszłości znaleźć się na trasie o znaczeniu znacznie większym niż tylko lokalne połączenie z Krakowem.

Jeżeli cały projekt zostanie zrealizowany, czas podróży koleją z Krakowa do Nowego Sącza ma zostać zdecydowanie skrócony. Zyskają również połączenia w kierunku Limanowej i Zakopanego.

Nowa linia może zmienić również sytuację gospodarczą Gdowa. Szybkie połączenie z Krakowem oznacza łatwiejszy dostęp mieszkańców do rynku pracy, uczelni, usług i kultury. Z drugiej strony dla przedsiębiorców może oznaczać lepszą dostępność komunikacyjną miejscowości.

Planowana infrastruktura będzie miała również znaczenie dla transportu towarowego. Projekt Podłęże–Piekiełko ma zwiększyć przepustowość sieci kolejowej i stworzyć alternatywę dla części transportu odbywającego się obecnie drogami.

Najtrudniejsze przed nami

Choć budowa Podłęże–Gdów jest już w toku, cały projekt Podłęże–Piekiełko nadal pozostaje przedsięwzięciem rozłożonym na wiele lat. Poszczególne odcinki są na różnych etapach przygotowania i realizacji. To oznacza, że przyszłość kolei w Gdowie zależy nie tylko od sprawnego wykonania 19-kilometrowego odcinka do Podłęża. Równie ważne będzie ukończenie kolejnych fragmentów całej trasy.

Na razie jednak najważniejsza wiadomość jest prosta: kolej do Gdowa przestała być odległą wizją. W sierpniu 2026 roku na placu budowy powstają już mosty, wiadukty i tunel. W następnych latach w krajobrazie gminy pojawią się tory, perony i cała infrastruktura nowej linii.

A jeśli harmonogram zostanie utrzymany, pod koniec tej dekady mieszkańcy Gdowa będą mogli zamiast stać w korkach wsiąść do pociągu i w około pół godziny znaleźć się w Krakowie.

– Prace związane z budową kolei w Gdowie w ramach projektu Podłęże-Piekiełko już się rozpoczęły. To duża inwestycja i z pewnością odczujemy ją w naszej gminie, szczególnie w trakcie prowadzonych prac. Jako samorząd będziemy na bieżąco współpracować z inwestorem i reagować na problemy, które mogą się pojawić w trakcie budowy. Zarówno w Gdowie w okolicach firmy SAZ jak i w Wiatowicach możemy już zobaczyć teren budowy pasa kolejowego, widać także, którędy będzie przebiegała trasa. Musimy na pewno uzbroić się w cierpliwość, a warto, bo efekty tej inwestycji będą w przyszłości służyć nam wszystkim. To ważny moment dla Gdowa i ogromna szansa. Wierzę, że kolej będzie dobrą inwestycją w przyszłość naszej gminy – mówi Zbigniew Wojas, wójt gdowskiej gminy.

Wioleta Chmiela

Udostępnij: